Bułki na zakwasie z pieczonym czosnkiem
Kolejna odsłona naszej wirtualnej piekarni. Gdybym wiedziała, że te bułki będą dla mnie najdroższe na świecie, to podarowałabym sobie ich pieczenie;-) A mianowicie będą mnie kosztować tyle, co nowy piekarnik...Na samo wspomnienie nerwy mnie biorą. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to nie ich wina, i że to było nieuniknione, ale winnych trzeba znaleźć, a co;-) Na szczęście wyszły bardzo smaczne, choć nie byłam pewna, czy w ogóle mi wyjdą, bo po 10 minutach od wsadzenia do pieca wszystko siadło. Potrzymałam je w zamkniętym piekarniku i jakoś doszły;-) Zrekompensowano mi takie poświęcenie pochwałami za smak, choć pewna nie jestem, czy jeszcze je powtórzę;-)
Przepis pochodzi z bloga Marcina Grahamka, weka i kajzerka, a zaproponowała nam go, w porozumieniu z Amber, Renata z bloga Codziennik kuchenny.
Bułki na zakwasie z pieczonym czosnkiem
przepis podaję za Marcinem
Zaczyn:
- 20 g zakwasu pszennego razowego
- 90 g mąki pszennej chlebowej
- 55 g letniej wody
- Do odświeżonego 12 godzin wcześniej zakwasu dodaj wodę. Po dokładnym rozprowadzeniu zakwasu w wodzie dosyp przesianą makę, następnie dokładnie wymieszaj. Odstaw w przykrytym pojemniku na 12 godzin w temperaturze 21 °C.
Ciasto (9 bułek, u mnie wyszło 10):
- 140 g zaczynu
- 315 g mąki pszennej chlebowej
- 45 g mąki pszennej razowej
- 240 g wody o temp 24 – 25 °C
- 25 g oliwy
- 8 g świeżych drożdży
- 10 g soli
- 20 g pieczonego czosnku (pominęłam go)
- 7 g słodu pszenicznego ( użyłam miodu)
Przygotowanie:
W połowie wody rozpuść sól. W drugiej połowie rozpuść drożdże. Do miski przesiej makę chlebową, dodaj mąkę razową oraz zmielony słód, a następnie dokładnie wymieszaj. Dodaj wszystkie pozostałe składniki i wymieszaj je do ich dokładnego połączenia się. Wyrabiaj ciasto około 10 minut.
Na blacie roboczym uformuj z ciasta kulę. Włóż ją do natłuszczonej uprzednio miski. Odstaw do przefermentowania pod przykryciem na 2 godziny w temperaturze ok. 25 °C. W połowie tego czasu, czyli po godzinie, wyjmij ciasto z miski, rozciągnij i złóż, następnie umieść z powrotem w misce, w której dalej będzie wyrastać.
Po zakończeniu pierwszego wyrastania wyłóż ciasto na blat roboczy. Podziel ciasto na 9 równych części (po około 90 g). Daj ciastu odpocząć pod przykryciem około 10 minut. Z każdej części uformuj okrągłą bułkę, którą umieść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, lub oprószonej mąką, zachowując stosowne odstępy, gdyż bułki będą jeszcze wyrastały. Ponadto urosną w trakcie pieczenia.
Odstaw bułki do końcowego wyrastania w temperaturze ok. 25 °C (np. w zamkniętym piekarniku z włączonym światełkiem) na około 1 – 1,5 godziny (do podwojenia się objętości bułek).
Nagrzej piekarnik do 250 °C. Przed włączeniem piekarnika wstaw do niego pojemnik żaroodporny z wodą. Po nagrzaniu się piekarnika wyjmij pojemnik z wodą, zmniejsz temperaturę do 235 °C i wstaw blachę z bułkami. Piecz w tej temperaturze 15 – 20 minut.
Upieczone bułki wyjmij z piekarnika i całkowicie ostudź na kratce.
Uwaga: Musiałam podsypać więcej mąki, bo cały czas było ciasto zbyt rzadkie.
Nie dodałam do ich zrobienia pieczonego czosnku, żeby były bardziej uniwersalne pod względem dodatków.
Zapraszam tradycyjnie na wypiek do pozostałych uczestników akcji:
Aciri – Bajkorada
Agnieszka – Polska zupa
Amber – Kuchennymi drzwiami
Alucha – Nieład malutki
Beata – Stare gary
Danusia – Co mi w duszy gra
Ela – W poszukiwaniu slowlife
Gucio – Kuchnia Gucia
Jola – Smak mojego domu
Jswm – Nie tylko na słodko
Kamila – Ogrody Babilonu
Łucja – Fabryka kulinarnych inspiracji
Magda – Konwalie w kuchni
Marcin – Grahamka, weka i kajzerka
Marzena – Zacisze kuchenne
Renata – Codziennik kuchenny
Tosia – Smakowity chleb
Aciri – Bajkorada
Agnieszka – Polska zupa
Amber – Kuchennymi drzwiami
Alucha – Nieład malutki
Beata – Stare gary
Danusia – Co mi w duszy gra
Ela – W poszukiwaniu slowlife
Gucio – Kuchnia Gucia
Jola – Smak mojego domu
Jswm – Nie tylko na słodko
Kamila – Ogrody Babilonu
Łucja – Fabryka kulinarnych inspiracji
Magda – Konwalie w kuchni
Marcin – Grahamka, weka i kajzerka
Marzena – Zacisze kuchenne
Renata – Codziennik kuchenny
Tosia – Smakowity chleb
Śliczne!
OdpowiedzUsuńI bardzo ładnie wyrośnięte.
Dziękuję, że z nami piekłaś.
Dziękuję. Cała przyjemność móc z Wami piec:-)
UsuńNie zazdroszczę tych piekarnikowych ekscesów... Choć z nowego piekarnika pewnie jesteś zadowolona? ;)
OdpowiedzUsuńA bułki idealne!
Może będę jak go kupię...Kurcze ten wytrzymał tylko 4 lata;-(
Usuńno to masz babo placek, a raczej zepsuty piekarnik :/
OdpowiedzUsuńbułki za to wyglądają cudnie :)
Nie ma co obwiniać bułek, bo to dzięki nim masz nowiuśki piekarnik.;)
OdpowiedzUsuńCzyż to nie jest powód do radości?!:)))
A bułki wyszły śliczne!
Jeszcze go nie mam ;-( Wybieram na razie.
UsuńObyś jak najszybciej dokonała właściwego wyboru i mogła znów cieszyć się domowymi wypiekami.:)
UsuńOj, to niefajnego Ci piekarnik zrobił psikusa, za to bułki wyszły doskonałe!
OdpowiedzUsuńDzięki za lipcowy wspólny czas!
Oj to ciesz się, że to bułki były, a nie biszkopt na jakiś ważny tort:). Mimo kłopotów piekarnikowych bułki wyszły pięknie:). Dziękuję za kolejne wspólne pieczenie:)
OdpowiedzUsuńOj, to miałaś pecha Marzenko, ale bułki i tak Ci pięknie wyszły. A tak na marginesie, to co to za piekarnik, który po 4 latach wysiada- zwrot do producenta , nie popuściłabym. Marzenko, dziękuję za wspólne pieczenie i do następnego, oby nie w takim upale.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Bułeczki jak z profesjonalnej piekarni i z całą pewnością były warte wypieku :-).
OdpowiedzUsuńPs.
Mój piekarnik wysiadł po 10 latach i od 3 m-cy mam nowy. Przy okazji dowiedziałem się, że "dawniej" produkowano piekarniki na dłużej a obecnie na okres gwarancji :-)
Bulki wygladaja zachecajaco...a piekarniki... teraz sa takie wlasnie ,ze niezaleznie od tego jaki sie kupi to i tak bardzo szybko "padaja"...tak jest z calym sprzetem kuchennym chyba - bo nie wierze ,ze to ja mam pecha tylko...:). Powodzenia w wyborze nowego piekarnika . Czekam na "dziewiczy smakolyk"...:)
OdpowiedzUsuńNowy piekarnik fajna rzecz ;) szkoda tylko, że nie sama wybrałaś moment wymiany :)) Dobrze, że bułki wyszły!
OdpowiedzUsuńPrzepiekne! Az sie chce robic, tylko zakwasu przed ulopem nie chce sie nastawic.
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, ze piekarnik tak na hura trxeba bylo kupowac, nie lubie tak na lapu capu.
Ja wiem, dlaczego piekarnik Ci padł - bo piekłas bułki BEZ CZOSNKU!!! ;)
OdpowiedzUsuńDzieki za wspólne pieczenie
Pozdrawiam
M.
Pieczony czosnek jest pyszny! Mogłabym go jeść sam, ząbek po ząbku :). Grzechem jest pominięcie go.
OdpowiedzUsuńAlicja S.
Czyli piekarnik nie zdzierżył tego bułkowego zadania ;) Bułeczki niczego sobie! ;) Piękne!
OdpowiedzUsuńTeż dałam więcej mąki. Co do ponownego pieczenia, podobno trzeba brać byka za rogi, bułki smaczne, więc warto powtórzyć. Piekarnik da się naprawić, czy będzie nowy? Pozdrawiam i dziękuję za wspóne pieczenie.
OdpowiedzUsuńOjej, nie zazdroszczę, znam ten ból. Pewnie nawet tak udane bułki nie są w stanie pocieszyć . Pozdrawiam i mam nadzieję ze do następnej piekarni wszystko u Ciebie wróci do normy :)
OdpowiedzUsuńKochana, bułeczki jak marzenie, idealne jak dla mnie! Podziwiam!
OdpowiedzUsuńA propos piekarnika i pieczenia pieczywa, posłuchałam kiedyś czyjejś rady i wrzuciłam kilka kostek lodu na dno rozgrzanego do 250°C piekarnika. Na szczęście skończyło się tylko na kilkukrotnym tzw. wywaleniu korków w połowie domu (w końcu przestały wyskakiwać!) ale teraz już nie eksperymentuje w ten sposób. Ja mam akurat nowiuteńki piekarnik i chyba bym płakała z żalu za nim 3 noce, jakby mu jakieś p i e c z y w o zaszkodziło. ;))
Pozdrowienia ciepłe!
Prezydentowa
Fantastycznie bułki :) A piekarnika szkoda, ale niestety tak to już jest - grunt, że bułki ci genialne wyszły :)
OdpowiedzUsuńPyszne bułeczki, porywam jedną :)
OdpowiedzUsuńSuper bułki! Muszę wypróbować przepis. Jako miłośniczka czosnku znajdują się już na liście weekendowych wypieków :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie napisany artykuł. Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuń